TOP 3 Tricki kosmetyczne :)
WITAM WAS BARDZO SERDECZNIE! :)
Dzisiaj mam dla Was kolejny post w ramach naszej małej współpracy między blogerkami. Pokażę Wam moje "ulubione" tricki, które najczęściej stosuję. Mam nadzieję, że przypadną Wam one do gustu.
P.S. Ten post miał się pojawić w niedzielę, ale niestety nie miałam takiej możliwości...więc pojawia się dzisiaj :D. (Lepiej późno niż wcale :)).
Miłego czytania! :)
Numer 1: "Przecinanie pustych opakowań po kosmetykach" :)
Zazwyczaj rozcinam opakowania po kosmetykach (no chyba, że dany kosmetyk się nie sprawdził :P).
Wystarczy przeciąć pozornie puste opakowanie, by zobaczyć, że w środku znajduję się jeszcze ilość produktu, która pozwoli nam na jeszcze jedno lub nawet kilka użyć. Zawartość tubki najlepiej przenieść do jakiegoś mniejszego opakowania (jeśli takiego nie macie to najłatwiej włożyć jedną część rozciętego opakowania w drugą-minimalnie skracając zawartość tubki). Tubki są zazwyczaj bardzo elastyczne i łatwo je rozciąć.
Numer 2: Pasta do zębów na "niespodzianki" :D
Ten trick na pewno zna każda z nas :). Należy nałożyć niewielką ilość pasty do zębów, żeby wysuszyć naszą "niespodziankę" (niespodzianka z pewnością się już nie powiększy a zaczerwienienie się zmniejszy).
P.S. Tak samo dobrze pasta sprawdzi się przy "opryszczce" tzn. w fazie jej wychodzenia.
Numer 3: "Zaschnięty tusz do rzęs" :)
Na zaschnięty tusz do rzęs znam dwa sposoby. Pierwszy to ogrzanie tuszu do rzęs poprzez zamoczenie opakowania w szklance ciepłej wody na ok. 2-4 minuty (krótkotrwały efekt "odratowania" naszego ulubionego tuszu do rzęs :D). Jeśli chcemy odratować tusz na kilka użyć należy dodać do niego kilka kropel "aptecznych sztucznych łez" i rozmieszać :).
Post jest częścią współpracy między blogerkami, jeśli chcesz zobaczyć ulubione tricki kosmetyczne innych dziewczyn, kliknij w poniższe linki:






Rzeczywiście znane tricki ;) Ja korzystam czasem z tego pierwszego, ale nie zdarza mi się przecinać past do zębów. Z kremami do twarzy i podkładami też się waham, bo jak sobie pomyślę, ile bakterii razem z tymi nożyczkami dostanie się do środka, to nie jestem przekonana ;)
ReplyDeleteSposób na na zaschnięty tusz zawsze sprawdza się. :)
ReplyDeleteWszystkie są mi znane :) Ja zawsze rozcinam tubki kosmetyków, bo zostaje w nich jeszcze sporo :)
ReplyDeleteZnam te tricki :) Czasami nawet stosuję :P
ReplyDeleteNie znałam wszystkich, ale z pewnością wypróbuję! :-)
ReplyDeleteZawsze rozcinam opakowania i nie raz zdarzało mi się nałożyć pastę do zębów na twarz :)
ReplyDeleteNi wiedziałam o tym triku z tuszem do rzęs.
ReplyDeletez tym tuszem do rzęs nigdy nie kombinowałam :))) fajne rady :)
ReplyDeleteWszystkie znam i 1 bardzo często stosuję. ;)
ReplyDeleteNr 1 stosuję, nr 2 stosowałam, o nr 3 nie wiedziałam, ale chyba skoro tusz zaschnie, to jest już stary i wolę go wymienić :) Buziaki ślę :***
ReplyDeleteO tego triku z tuszem nie znałam - super sprawa, właśnie mam zaschnięty to wypróbuje ;)
ReplyDeleteja zamiast gorącej kąpieli dolewam kropelkę duraline z Inglota :)
ReplyDeleteteż rozcinam większość opakowań po kosmetykach, by wydłubać do końca ich zawartość :)
ReplyDeleteZazwyczaj rozcinam opakowania żeby wydobyć z nich większość produktu :D
ReplyDeleteZnam i stosuję te triki :D
ReplyDeleteMuszę wypróbować te trik na zaschnięty tusz :)
ReplyDeleteW awaryjnych sytuacjach też traktuję tusz wrzątkiem :D
ReplyDeletesuper! :)
ReplyDeleteFajna ta akcja! Chyba się dołączę z moimi trickami. :-)
ReplyDeleteZ przecinaniem tubek nie spotkałam się, dopóki nie zobaczyłam "denek" na blogach. ;-)
Tego z tuszem nie znałam, przyda się :)
ReplyDeleteTeż przecinam opakowania :)
ReplyDelete