Blogmas #2 2017: Musisz zobaczyć czyli świąteczne filmy! :)
HEJ WSZYSTKIM!
Post planowo miał się pojawić wczoraj wieczorem, ale mój organizm odmówił posłuszeństwa po maratonie w pracy i na studiach podyplomowych i musiał się trochę zregenerować i zresetować od komputera i nie tylko! Dlatego post pojawia się dzisiaj! Dla mnie grudzień to czas świątecznych filmów. Najlepiej ogląda mi się je pod grubym kocem w atmosferze pachnących świec, światełek, mandarynki i z kubkiem gorącej czekolady <3.
Jednak z roku na rok coraz trudniej poczuć mi tą prawdziwą magię świąt :( Mam nadzieję, że akcja w wyzwaniu Blogmas pomoże mi ją na nowo poczuć! :)
Nie przedłużając zapraszam Was w ramach tegorocznego Blogmasu na moje świąteczne filmy :) bez których nie wyobrażam sobie świąt!
Klasyk czyli "Kevin sam w domu" oraz "Kevin sam w Nowym Jorku"
Jak to mówią święta bez Kevina i reklama Coca-Coli to nie święta. Dla mnie film obowiązkowy w święta! W moim domu znają go wszyscy, ale i tak oglądamy go po raz kolejny. Kiedyś czekałam na ten film jak na gwiazdkę a obecnie jest za często puszczany w telewizji nawet w wakacje co dla mnie jest przesadą!
Seria "Listy do M"
Polska komedia romantyczna, którą znają już chyba wszyscy. Obecnie w kinach leci trzecia część :) (mi niestety średnio się podobało i gdyby nie świąteczny klimat oraz para Karina i Szczepan to bym żałowała, że w ogóle na niego poszliśmy a szkoda bo film miał potencjał! Jednak bez Maćka Zakościelnego to nie jest to samo :( Najmilej jednak wspominam pierwszą i drugą część (tą drugą szczególnie za fenomenalne piosenki!).
Dwie pierwsze części polecam z całego serca. Do ostatniej tak jak wyżej to mam mieszane uczucia bo okazała się być najgorszą jak do dotychczas :( I gdyby nie Szczepan i Karina to nie było co zbierać z tej części! Tylko dzięki nim uśmiałam się do łez! Takie jest moje zdanie, ale może akurat Wam się spodoba!
Klasyk czyli "Kevin sam w domu" oraz "Kevin sam w Nowym Jorku"
Jak to mówią święta bez Kevina i reklama Coca-Coli to nie święta. Dla mnie film obowiązkowy w święta! W moim domu znają go wszyscy, ale i tak oglądamy go po raz kolejny. Kiedyś czekałam na ten film jak na gwiazdkę a obecnie jest za często puszczany w telewizji nawet w wakacje co dla mnie jest przesadą!
"Cud na 34.ulicy"
Lubię go oglądać od czasu do czasu. Święta Bożego Narodzenia. Kierowniczka sklepu szuka desperacko św. Mikołaja. W wyniku zbiegu okoliczności angażuje Krisa, który utrzymuje, że jest prawdziwym Mikołajem. Mała dziewczynka dzięki Krisowi zaczyna wierzyć w magię świąt. Film idealny dla całej rodziny!
"Holiday"
Coś dla fanek romansów. Jedna kobieta jest zakochana w mężczyźnie, który planuje poślubić inną kobietę. Natomiast drugą kobietę zdradza partner. Chcąc uciec od problemów, kobiety postanawiają zamienić się domami. Co z tego wyniknie dowiecie się oglądając ten film :)? Polecam!
"Jack Frost"
Mało znany film z 1998 roku. Tytułowy bohater zaniedbuję żonę i syna. Nadchodzą Święta Bożego Narodzenia i Jack Frost zaczyna zdawać sobie sprawę z tego ile znaczą dla niego najbliżsi. Niestety nim zdąży im okazać swoje uczucia, ginie w wypadku samochodowym. Rok później jego syn lepi bałwana ze śniegu i ubiera go w czapkę i szalik ojca. Marzy o tym, żeby tata wrócił do życia. Nieoczekiwanie marzenie się spełnia pod postacią bałwana. Zabawna komedia dla całej rodziny!
"Opowieść wigilijna"
Czytałam książkę jak byłam mała i często do niej wracałam...ale film obejrzałam dużo dużo później :) Obstawiam, że większość z Was zna tę historię o trzech duchach, które pojawiają się u Scrooge'a aby pomóc mu stać się lepszym człowiekiem! Polecam obejrzeć zarówno film jak i przeczytać dla porównania książkę!
"Kraina lodu"
Wiem wiem, że ta bajka ma niewiele wspólnego ze świętami, ale jest bardzo zabawną, pełną ciepła historią o zimie, miłości i przyjaźni oraz siostrzanych relacjach. Ja lubię oglądać bajki, więc do niej również często wracam! :)
Ja uwielbiam szczególnie jedną piosenkę z tego filmu "Ulepimy dziś bałwana", którą śpiewam obecnie z moimi przedszkolakami.
"Święta Last Minute"
Zabawna historia małżeństwa , którzy pierwszy raz postanawiają uciec od świąt na Karaiby. Jednak los płata im figla. Warto zobaczyć! :)
I to by było na tyle. W święta mam zamiar obejrzeć między innymi "To właśnie miłość", "Miłość na jeden dzień" (uwierzycie, że jeszcze tego filmu nie oglądałam?), "Dziewczynkę z zapałkami" .














Pewnie nie wymyśle nic szczególnie nowego kiedy zrobię taki post :( Osobiście jeśli chodzi o listy do M wolę zdecydowanie 1 część. Pozdrawiam
ReplyDeleteNo niestety może tak być bo u mnie w zestawieniu same klasyki! Oj tak Listy do M 1 miały swój klimat! :)
DeleteChętnie obejrzę ponownie listy do M :)
ReplyDeleteCzasami tak się zdarza :) Mi się nie nudzi :)
ReplyDeleteSuper! Bardzo się cieszę, że przyda Ci się ten post :) Miłego oglądania!
ReplyDeleteSuper! Miłego oglądania! :)
ReplyDeleteI jak podobała Ci się trzecia część?
ReplyDeleteNo ba :D
ReplyDeleteCzyli nie jestem sama :D
ReplyDeleteA Ja właśnie nigdy nie oglądałam jeszcze "To właśnie miłość" o dziwo :D
ReplyDeleteJa też! :)
ReplyDeleteZgadzam się :)
ReplyDeleteOj tak klasyk :) Dziękuję!
ReplyDeleteSuper! :) Oj tak Kevin musi być :)
ReplyDeleteCzemu Ci nie wyszły? Oj Holiday jest świetne :)
ReplyDeleteTo tak jak u mnie :)
ReplyDeleteTo podobnie jak Ja :)
ReplyDeleteSuper! :)
ReplyDeleteKevin to obowiązkowa pozycja na święta! :)
ReplyDeleteOj tak zdecydowanie!
Delete