Maska do włosów z olejem mango, Kallos-recenzja #67
HEJ ŁOBUZY!
Dzisiaj przychodzę do Was z totalną nowością maską do włosów Mango marki Kallos. Kupiłam ją już jakiś czas temu, więc najwyższa pora co nieco Wam o niej powiedzieć. Jak wiecie lub nie jestem zakochana po uszy w masce do włosów Mango i Olej Opuntia marki L'biotica. Dlatego gdy zobaczyłam nowość z Kallosa Mango (która de facto jest połowę tańsza i jest jej dwa razy tyle co L'biotica żal było jej nie sprawdzić na swoich włosach). Czy przebiła moją ulubioną maskę do włosów? Tego dowiecie się z mojej recenzji.
Dzisiejszy bohater recenzji:
Obietnice producenta:
Maska została wzbogacona w witaminy i olej z Mango, który przywraca i chroni kondycję włosa, zapewnia im jedwabiście błyszczący, gładki i elastyczny wygląd. Odżywka sprawia, że włosy stają się łatwe w rozczesywaniu, gęste, błyszczące bez obciążeń. Wysoka zawartość witamin z olejkiem Mango stymuluje nadmiar sebum w celu nawilżenia włókien włosów zwłaszcza suchych i zniszczonych. Olej z Mango zapewnia ochronną osłonę włosów, chroniąc przed wysuszeniem i zapobiega dalszym uszkodzeniom.
Sposób użycia:
Stosuj po umyciu włosów, na suchych włosach. Należy spłukać po 5 minutach.
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Aminopropyl Dimethicone, Isohexadecane, Parfum, Mangifera Indica Seed Oil, Citric Acid, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazoline, Methylisothiazoline.
Moja opinia:
Maskę znajdziemy w plastikowym słoiku o pojemności 1000 ml!. Pachnie niestety dla mnie za delikatnie mango (bardziej wyczuwam chemię niż w L'biotica :(). Ma gęstą konsystencję, jest mega wydajna (bodajże testuje ją drugi miesiąc a jeszcze mam większą połowę!).
Z pewnością nie jest to maska do włosów mocno zniszczonych! Maskę z opakowania wydobywa się bez problemu. Maska nie spływa z włosów, dobrze się na nich rozprowadza.
Maska nie obciąża, nie przyspiesza ich przetłuszcza i daje subtelny błysk na włosach. Włosy po użyciu są miękkie i gładkie (nie da się przesadzić z ilością maski na włosach, moje włosy ją chłoną jak gąbka). Ułatwia rozczesywanie (a to po rozjaśnianiu włosów mój największy problem bo moje włosy obecnie nie są ani proste ani kręcone to takie a'la fale tylko trochę napuszone). Bez problemu można ją używać codziennie! Włosy są odbite u nasady! Niestety efekt nie jest piorunujący jak po L'biotice i osoby szukające mega silnej regeneracji będą zawiedzone..ale do codziennej delikatnej pięlegnacji będą jak znalazł np. do rozczesywania włosów. Nie obraziłabym się gdyby mocniej nawilżała (ale ostatnio stosuję ją razem z kilkoma kroplami oleju marakują przed myciem włosów i widzę pierwsze efekty!). Ba można ją nawet stosować (oczywiście z umiarem) jako odżywkę bez spłukiwania- ładnie dociąża moje włosy i ogranicza puch!.
Cena: około 11 zł/ Dostępność: drogeria Laboo, ezebra.pl.
Moja ocena:
7/10
Jeśli szukacie maski do codziennej pięlegnacji to coś dla Was. Niestety nie zregeneruje bardzo zniszczonych włosów, ale do rozczesywania włosów będzie idealna. A poza tym można ją także stosować jako odżywkę bez spłukiwania-ładnie dociąża i ogranicza puch na włosach. Włosy po niej są miękkie, lekkie i gładkie, odbite u nasady. Zapach ma typowo chemiczny, delikatnie czuć mango :(.
Stosowałyście? Jakie są Wasze doświadczenia z maskami marki Kallos? Polecacie jakieś inne wersję?:)Chętnie się dowiem.
Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,





uwielbiam maski Kallos! :D Idą u mnie jak woda przed myciem i po myciu :D
ReplyDeleteO widzisz czyli mówisz, że w metodzie OMO świetnie się sprawdzą :D
Deleteja mam czerwoną wersję tej maseczki i spisuje się całkiem fajnie właśnie w codziennej pielegnacji :) jest mega mega wydajna :)
ReplyDeleteMiałam dwie inne maski Kallosa, ale obie były bublami. Moim włosom nie służy ta marka.
ReplyDeleteNo tak bardziej to odżywki do włosów aniżeli maski :D
ReplyDeleteWersja bananowa jest mega! :) Polecam się na przyszłość w takim razie :D
ReplyDeleteNie jest tak źle :) Da się rade zużyć :D
ReplyDeleteNo niestety szkoda, że nie pachnie mango :(
ReplyDeleteDziękuję już poprawiam :) Polecam wypróbować odżywkę bez spłukiwania :)
ReplyDeleteRównież ją miałam i byłam z niej zadowolona :)
ReplyDelete