BITWA: Płyn micelarny Urban Skin Detox vs Profesjonalny płyn micelarny MicellAir Skin Breathe, Nivea- recenzja #78
HEJ ŁOBUZY!
Dzisiaj zapraszam Was na "bitwę" dwóch płynów micelarnych jednej marki. Jeden z nich otrzymałam w ramach bycia Przyjaciółką Nivea, drugi natomiast kupiłam sama podczas zakupów w Rossmannie. Dlatego stwierdziłam, że opiszę je razem w jednym poście. Przy okazji dowiecie się, który z nich okazał się hitem, a który kitem :) Nie przedłużając zapraszam Was dalej.
Jeśli jesteście ciekawi jak się sprawdziły te dwa "gagatki" u mnie to zapraszam Was dalej :)
DZISIEJSI "BOHATEROWIE" RECENZJI:
Na początek obietnice producenta:
Urban Skin Detox:
Formuła 3w1 z ekstraktem z zielonej herbaty i alg:
1. Efektywnie usuwa makijaż.
2. Łagodnie i skutecznie oczyszcza.
3. Matuje.
JAK DZIAŁA: Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, skutecznie usuwając makijaż, zanieczyszczenia i sebum. Dzięki temu płyn efektywnie i łagodnie oczyszcza twarz, oczy i usta. Delikatny dla rzęs. Bezzapachowy. Bez spłukiwania. Bez pocierania.
EFEKT: Głęboko oczyszczona i matowa skóra. Dla jeszcze lepszych rezultatów używaj całej linii produktów Nivea Urban Skin Detox stworzonych by chronić, oczyszczać i regenerować Twoją cerę.
Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe:
Masz trudności z szybkim usunięciem długotrwałego makijażu? Odkryj nowy Profesjonalny płyn micelarny Nivea MicellAIR Skin Breathe, który efektywnie usuwa długotrwały makijaż oraz tusze do rzęs.
JAK DZIAŁA: Formuła z kompleksem MicellAIR i ekstarktem z czarnej herbaty działa jak magnes, skutecznie usuwając długotrwały makijaż oraz tusz do rzęs. Dzięki temu płyn efektywnie i łagodnie oczyszcza twarz, oczy i usta, chroniąc rzęsy. Bez spłukiwania. Bez pocierania. Bez pozostałości po makijażu i tłustego filmu.
EFEKT: Twoja skóra jest czysta, wygląda zdrowo i pięknie.
JAK STOSOWAĆ?
Urban Skin Detox:
Nałóż na wacik i delikatnie oczyścić skórę twarzy, zamknięte oczy i usta. Twoja skóra jest przygotowana na kolejne kroki pięlegnacji.
Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe:
Nałóż na wacik i delikatnie przyłóż do zamkniętej powieki. Odczekaj chwilę, aby makijaż
i tusz się rozpuścił. Przesuń wacik w dół i usuń makijaż. Następnie delikatnie oczyść skórę twarzy i usta.
SKŁAD:
MOJA OPINIA:
Oba płyny micelarne zamknięte są w plastikowej butelce o pojemności 400 ml. Opakowanie są bardzo wygodne ma zamknięcie typu klik. Oba mają bezbarwną płynną konsystencję, ale są w przezroczystej butelce, więc bez obaw widzimy ile produktu zużyliśmy. Oba dobrze zmywają makijaż. Jednak moja skóra i oczy! zdecydowanie polubiły się z wersją MicellAir Skin Breathe, ponieważ w przeciwieństwie do Urban Skin Detox nie podrażnia ani nie uczula moich oczu! Urban Skin Detox strasznie przesusza okolice pod oczami :( a po dostaniu się produktu do oczu strasznie pieczę co nie ma miejsca w MicellAIR Skin Breathe. Oba są bardzo wydajne. MicellAir Skin Breathe nie potrzebuje pocierania, żeby usunąć makijaż w przeciwieństwie do Urban Skin Detox :(. Niestety płyn micelarny Urban Skin Detox podrażnia moją skórę i nie jestem w stanie dłużej go testować (dlatego powędrował dalej :( obstawiam,że to wina alkoholu w składzie bo miałam tak jakiś czas temu z kosmetykami tej serii czyli kremie na dzień i na noc oraz maseczce gdzie również wystąpiło podrażnienie i pieczenie i kilkanaście nieprzyjaciół na twarzy :(). Urban Skin Detox delikatnie matuje naszą skórę (słowa teściowej :)). MicellAIR Skin Breathe jest bezzapachowy z kolei w Urban Skin Detox wyczuwam zapach alkoholu na pierwszy rzut oka. Na szczęście ani jeden ani drugi nie zostawia na naszej skórze nieprzyjemnego tłustego filmu.
Cena: około 15-20 zł/ Dostępność: drogeria Rossmann i inne.
Podsumowując polecam obie wersję, ponieważ każda z nas ma inną skórę i inne potrzeby. Moja mieszana skóra polubiła Profesjonalny płyn micelarny MicellAIR Skin Breathe ale Wasz może się polubić z Urban Skin Detox (która według mnie nie nadaje się do wrażliwych oczu :( u mnie wywołał ogromne pieczenie i łzawienie oczu :().
INNE RECENZJE KOSMETYCZNE MARKI NIVEA:
>> LEKKI MUS DO PIELĘGNACJI CIAŁA| ŚWIEŻY OGÓREK & HERBATA MATCHA| DZIKA MALINA & BIAŁA HERBATA, NIVEA
Czego używacie do demakijażu? Chętnie się dowiem.
Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,







Od razu o Tobie pomyślałam. Pamiętałam, że Ci się nie sprawdził. Ja z chęcią skuszę się na czarny, zielony pominę, bo mam bardzo wrażliwe oczy ;)
ReplyDeleteWidzisz jak się zgrałyśmy :D
ReplyDeleteNo u mnie niestety też :( Mam wrażliwe oczy :(
ReplyDeleteNo ostatnio sporo nowości wypuściła Nivea :) Czarny polecam, zielony niestety nie do wrażliwych oczu :(
ReplyDeleteCzarny z czystym sumieniem polecam!
ReplyDeleteWszystko przed Tobą :)
ReplyDeleteOj szkoda :( U mnie czarny był ok, ale zielony to dramat dla moich oczu :(
ReplyDelete