Pędzel do makijażu & Podwójny naturalny róż prasowany Coralista, Lily Lolo- recenzja #100
Witajcie!
Jeśli śledzicie mnie od jakiegoś czasu to dobrze wiecie, że do różu, rozświetlacza (i bronzera) podchodzę jak pies do jeża :). Jednak jak to mówią kiedyś musi być ten pierwszy raz i kiedy dotarły do mnie dwie nowości marki Lily Lolo szybko wzięłam je w obroty. Czy zachwyciły mnie a może było wręcz odwrotnie? Tego dowiecie się z mojej recenzji.
Obietnice producenta (róż i rozświetlacz):
Podwójny prasowany koralowy róż dający wiele możliwości. Z jednej strony umożliwia podkreślenie policzków satynowym, koralowym różem, z drugiej natomiast pozwala dodać im nieco zdrowego blasku. Róż zamknięty jest w praktycznej kasetce z lusterkiem, dzięki czemu idealnie sprawdzi się także w podróży.
- matowy, delikatny róż i odbijający światło cielisty rozświetlacz
- jedwabista konsystencja ułatwia aplikację
- intensywność koloru można budować nakładając kolejne warstwy
- nawilżający olejek jojoba
- naturalne antyoksydanty i ochrona przeciwbakteryjna
- bez talku i substancji zapachowych
- idealny do podręcznej kosmetyczki
- odpowiedni dla wegan
Źródło: Costasy Lily Lolo
Sposób użycia:
Nakładaj oszczędnie wzdłuż kości policzkowych używając w tym celu pędzla do różu.
Skład:
Moja opinia (róż i rozświetlacz):
Niepozorna paletka o pojemności 10 g zawiera róż wpadający w koralowy? brzoskwiniowy? odcień oraz jasny, cielisty rozświetlacz. Odcień jaki posiadam to Coralista i myślę, że wielu z nas przypadnie do gustu. Owe duo prezentuje się na twarzy bardzo delikatnie, dziewczęco i naturalnie. Róż ładnie podkreśla kości policzkowe. Efekt jest ładny, długotrwały i bardzo ciężko z nim przesadzić (więc dla takiego laika jak Ja jest idealny!). Z kolei rozświetlacz daje widoczny blask, ale nie taki nachalny (jak kula dyskotekowa) tylko subtelny! (ale jeśli nałożymy go na mokro pędzlem to efekt GLOW gwarantowany!).
Konsystencja zarówno różu jak i rozświetlacza kremowa, taka trochę masełkowata co mnie na początku zaskoczyło, ponieważ w paletce wydawał się suchy! a tutaj taka miła niespodzianka. Jeśli zależy nam na mocniejszym efekcie to możemy stopniować intensywność różu i rozświetlacza na twarzy. Jest niewielkich rozmiarów, więc do wakacyjnej kosmetyczki zmieści się bez problemów! Moim zdaniem oba produkty mają średnią pigmentację i ciężko zrobić sobie nimi plamy na twarzy. Produkt jest bezzapachowy (albo Ja nic nie wyczuwam w nim?). Duet jest bardzo wydajny! Produkt ten dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych Coralista (wersja przedstawiana przeze mnie) :) i Naked Pink (czyli matowy róż i różowy rozświetlacz).
Konsystencja zarówno różu jak i rozświetlacza kremowa, taka trochę masełkowata co mnie na początku zaskoczyło, ponieważ w paletce wydawał się suchy! a tutaj taka miła niespodzianka. Jeśli zależy nam na mocniejszym efekcie to możemy stopniować intensywność różu i rozświetlacza na twarzy. Jest niewielkich rozmiarów, więc do wakacyjnej kosmetyczki zmieści się bez problemów! Moim zdaniem oba produkty mają średnią pigmentację i ciężko zrobić sobie nimi plamy na twarzy. Produkt jest bezzapachowy (albo Ja nic nie wyczuwam w nim?). Duet jest bardzo wydajny! Produkt ten dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych Coralista (wersja przedstawiana przeze mnie) :) i Naked Pink (czyli matowy róż i różowy rozświetlacz).
Obietnice producenta (pędzel do makijażu):
Delikatne, gęste włosie oraz kształt pędzla zostały zaprojektowane z myślą o nakładaniu różu mineralnego. Uzyskanie naturalnego rumieńca jeszcze nigdy nie było tak łatwe.
- intensywność różu można stopniować nakładając odpowiednią ilość warstw
- całkowita długość pędzla w przybliżeniu 185 mm
- odpowiedni dla wegan
- wysyp odrobinę różu na spodeczek/pokrywkę, wmasuj proszek w pędzel i następnie strzep nadmiar produktu (dzięki temu kosmetyk nie będzie się pylił). Omieć „jabłuszka” policzków, następnie okrężnym ruchem starannie rozetrzyj róż, by w ten sposób uzyskać naturalny efekt i mieć pewność, że kosmetyk został nałożony równomiernie.
Źródło: Costasy Lily Lolo
Jak czyścić:
Nigdy nie myj i nie mocz pędzla w głębokiej wodzie. Zamiast tego, trzymając pędzel do dołu, zmocz włosie pod bieżącą wodą. Używając delikatnego szamponu, doprowadź do powstania piany na włosiu, następnie spłucz ją również pod bieżącą wodą. Pędzle kosmetyczne zawsze powinny schnąć w sposób naturalny, najlepiej ułożone na boku (nigdy w pozycji pionowej), aby woda nie dostała się do rękojeści.
Moja opinia (pędzel do makijażu):
Pędzel do makijażu posiada miękkie i delikatnie włosie, którym przyjemnie "mizia" się po twarzy. Ma skośny, precyzyjny kształt. Ułatwia on aplikację różu bądź rozświetlacza i roztarcie ich na kościach policzkowych. Na szczęście nie zauważyłam aby po myciu tracił włosie czy nie wracał do swojego kształtu :) Pędzel nabiera minimalną ilość różu bądź rozświetlacza przez co uzyskujemy na twarz delikatny, nienachalny efekt taki podobny do muśnięcia! (ale tak jak pisałam Wam wcześniej możemy stopniować intensywność koloru na twarzy). Skład włosie syntetyczne! Kuszą mnie inne pędzle tej marki!
*Wpis sponsorowany. Wszystkie produkty otrzymałam do przetestowania od Agencji BLOGmedia w ramach współpracy barterowej. Fakt ten nie miał wpływu na moją opinię.
Znacie kosmetyki Lily Lolo? Lubicie mineralne produkty do makijażu? Co o nich myślicie?
Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,
Marzycielka






Jeszcze nigdy nie miałam nic z tej marki, chociaż kuszą mnie podkłady mineralne. Ten róż jest przepiękny! :)
ReplyDeleteBardzo lubię tę markę :)A zwłaszcza to, ze można stopniować intensywność nakładanego różu :D
ReplyDeleteJa powoli zapoznaję się z tą marką :) No to właśnie jest dobre dla osoby początkującej, że można stopniować intensywność nakładanego różu :)
DeleteNo Ty na pewno podobny róż w swojej kolekcji byś znalazła :) Mój to jest pierwszy róż :) Owszem przełamałam się i mam w planach więcej takich recenzji :) No mam nadzieję,że się zakocham i w bronzerze :) A jaki polecasz dla typowego laika takiego jak Ja :) Ja również mam podobny pędzel z Lidla a i z Biedronki mam :)I z obu jestem zadowolona :)
ReplyDeleteO dobrze wiedzieć, że po kilku latach dalej sprawuję się znakomicie :)
ReplyDeleteNo zgadzam się, że kolory są stworzone dla takich laików jak my :) No niestety naturalne kosmetyki kosztują :) Podobno z rozświetlaczy ciekawy jest odcień Princess z My Secret :) Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z różem i rozświetlaczem :)
ReplyDeleteJa również bardzo lubię takie duo bo można je zabrać do torebki czy też w podróż :) Ja właśnie głównie za te delikatne odcienie je polubiłam :) O dobrze wiedzieć, że inne pędzle tej marki są warte uwagi :)
ReplyDeleteMam nadzieję, że kiedyś coś tej marki wpadnie do Twojego koszyka :) Zgadzam się prezentuję się fenomenalnie :)
ReplyDeleteMoże kiedyś będziesz miała okazję je poznać :) Tak zgadzam się duet z różem wygląda bosko <3
ReplyDeleteNie używałam produktów tej marki, widzę że rozświetlacz ładny:)
ReplyDeleteTak rozświetlacz ma naprawdę ładny odcień :)
Delete